czwartek, 11 lutego 2010

`lecz widać można żyć bez powietrza.

uczę się, śmieję, baluję, udzielam korepetycji, jeżdżę w różne miejsca, mam chłopaka, spędzam czas ze starymi przyjaciółmi.. a jednak wciąż! wciąż mi Cię brakuje tak cholernie bardzo! ;(
nie miało być tak, jak jest!
żeby przez jeden głupi incydent zaprzepaścić rok tak bliskiej znajomości... ?
wciąż o Tobie myślę, wciąż za Tobą tęsknię. wciąż... Cię kocham(?)
staram się udawać, że wszystko jest w porządku, ale ile można?
nie potrafię wytłumaczyć sobie tego wszystkiego.
to chyba jeszcze do mnie nie dotarło. chcę porozmawiać z Tobą tak jak kiedyś...
chociaż raz żeby było tak, jak na początku!
dlaczego ja się tak męczę?
'kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie...
gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i Twoje zdjęcie...
powiem Ci jak smakowały moje łzy i tęsknota,
której nie dało się opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak...'


`-Co zrobisz gdy on Cie zostawi?
-Nic... Będę żyć dalej...
-A nie będziesz cierpieć?
-Będę, ale najważniejsze by on tego nie widział...

sobota, 30 stycznia 2010

etap zapominania?

po rozmowie. jest dziwnie..
nie wiem; starać się wciąż, być przy Tobie- czego tak bardzo chcę!
czy zapomnieć... staram się. tzn; usiłuję się oderwać od rozmyślań.
ale wiecznie leczyć bólu alkoholem nie mogę... niestety.
wiem, że nie pokocham na razie nikogo innego.
mam wciąż Twoją twarz przed oczami.


kurwa! nawet zdjęcie jego młodszej siostry chwyta mnie za serce
i powoduje, że odechciewa mi się wszystkiego...

i jeszcze ten mój cholerny sentymentalizm...
chcę się wynieść z tej zakurzonej, przysypanej jebanym śniegiem- Tki!

wtorek, 26 stycznia 2010

przepraszam !

PRZEPRASZAM że się w Tobie zakochałam ! ;(